czarny i troche czerwonego

2009-04-27 12:18:57


Kolejny raz udowadniam sobie, to, ze za malo steruje swoim zyciem. Wiecznie tylko uzalam sie nad soba podczas gdy powinnam brac sprawy w swoje rece.
Prawda jest taka, ze sama zdecydowalam o tym, ze chce wyjsc za maz. Ale to czemu zawsze bylam przeciwna w glebi ducha to stereotyp malzenstwa. i jak teraz dobrze przyjze sie swojemu zyciu...to powielam go znakomicie ;P Ktos moze sobie pomyslec (na pewno moja druga polowa) ze za bardzo sie nad tym rozwodze, ale ja po prostu nie uwazam tego za normalny stan rzeczy! na przyklad gdybym zyla w Ameryce w latach 50-tych to bylabym bardzo nieszczesliwa kobieta. Teraz to juz zwyczajnie kwestia tego, zeby nie dac sobie wmowic pewnych rzeczy, bo lata 50-te daleko za nami.

Inna rzecz ktora wlasnie wpadla mi do glowy...'Why so serious?' Moze to nienajlepszy cytat, ale najbardziej dosadny w tym co chce powiedziec- musze wyluzowac. O maly wlos nie poszlam dzisiaj do pracy, bo czulam sie winna, ze mam zostac w domu nawet jezeli bardzo zle sie czuje. Absurd! Kto ma prawo decydowac o tym jaki stopien choroby uprawnia do zostania w domu? Hmmm...naprawde lepiej zrobiloby mi gdybym mniej o takich rzeczach myslala. Spontanicznosc- tego mi brakuje. Nie mowie, ze calkowicie, ale moznaby troche zwiekszyc ta ilosc ;)

I wracajac do mojego pierwszego zdania...Napisalam w nim 'sterowac' w sensie 'wziac w garsc'. placz  pomaga bo uwalnia emocje, ale w niczym innym nie jest przydatny. Nastepnym razem musze po prostu zrobic to co chce.

Na koniec napisze, ze pogoda jest dzisiaj paskudna, bardzo wieje i pada. A ja sie ciesze ze siedze sobie w domu sama. Niczego mi do szczescia nie potrzeba :)

Aha, i jeszcze napisze na wszelki wypadek, ze zdaje sobie sprawe z tego, ze cala ta notka moze wydawac sie nieskladna i bez sensu, ale to jest moj blog i bede tu sobie pisac co mi sie podoba. :P

Dzieki, czesc.




skomentuj (3)
Strona g³ówna