wrong...

2009-04-07 11:01:14


Ooooh...musze przestac palic. Jedno i drugie. Chociaz zielone wydaje mi sie w tym momencie znacznie gorsze. Probuje schudnac. To jest (a przynajmniej powienien byc) moj priorytet. I wcale nie mam duzo czasu, bo tylko do czerwca...a tluszczu zamiast ubywac, przybywa. Jedzenie po nocach i picie wina nie sprzyja chudnieciu...Jestem zla. i wkurwiona. Na siebie oczywiscie.
W pracy jest troche za glosno i za niemilo. Marzy mi sie spedzic ten dzien gdzies po srodku niczego nie robiac nic...
myslalam dzisiaj o tym, ze nie mam przyjaciol. nie wiem skad mi sie to wzielo. Czasem jak sobie pomysle o tym, to wydaje mi sie ze to moja wina, ze ja po prostu odpycham od siebie ludzi. Moze nie potrafie po prostu normalnie traktowac ludzi.
Np. w pracy. Mam dobre dni, kiedy czuje ze moglabym sie przyjaznic ze wszystkimi i nie przeszkadzloby mi to a mam takie dni...jak dzis- ze wszystkich mam dosyc. Moze to dlatego, ze mam kaca? najchetniej poszlabym do domu...

skomentuj (1)
Strona g³ówna